- aż tak ciebie się boją - zapytałem z lekkim uśmiechem patrząc w jej piękne oczy
- mówią że jestem istną diablicą...
- a no jesteś nawet dla mnie ale lubię to w tobie - szpnąłem - jesteś dla mnie idealna
Pocałowałem ją delikatnie w usta
- nie jestem idealna - zaprzeczyła po chwili
- jesteś... dla mnie jesteś wyjątkowa, idelana, kochana po prostu kocham cię i zrozum to - szepnąłem jej do uszka
- cieszę się że mnie akceptujesz
- jakbym nie akceptował nie bylibyśmy teraz tuta... razem - mruknąłem
- pewnie tak... bym łaziła z kim innym - przyznała
- no własnie , a co do kolegów i tak zżera ich zazdrość - zaśmiałem się
Taiga?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz