piątek, 9 października 2015

Od Nash'a Cd Lilith

W końcu stanęliśmy przed polaną.Trawa była naprawdę wysoka ,dziewczynie sięgała do pasa.
-Na co czekasz?- krzyknęła.
Chłopak spojrzałem na nią ze zdziwieniem,była jakieś dwadzieścia metrów ode mnie.Szybka jest.
-Na oklaski-odparłem i truchtem dobiegłem do dziewczyny.Byłem już blisko,ale poczułem jak moje ciało zderza się z jej ciałem.
-Ał-jękneła Lilith,która była pode mną.
Wow.Znowu się dzisiaj wyglebiłem.
-Sory-wyjąkałem i wstałem.Podałem dziewczynie rękę,żeby mogła się podnieść.
-Spoko,tylko teraz boli mnie pół ciała.-zobaczyłem jak ukratkiem się uśmiecha.
-Wytrzymasz-zachichotałem i zerwałem kilka kwiatków.
Uklęknąłem przed dziewczyną,a ta spojrzała na mnie ze zdziwieniem.
-Czy przyjmiesz te kwiaty na przeprosiny?-wyciągnąłem zza pleców bukiet,a raczej bukiecik polanych kwiatków.Na mojej twarzy widniał głupi uśmieszek.

Lilith?

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

© Halucynowaa | WS | X X X