sobota, 10 października 2015

Od Taigi cd Alex'a

Ale... jak to bylo mozliwe?! Przeciez ja calowalam sie z Alexem, a tutaj pojawia sie drugi niebieski? Przeciez to nie mozliwe. Chwycilam za torbe i wybieglam ze szatni, na szczescie niebieski byl blisko, co akurat bylo dziwne
- Alex o co chodzi?!- zlapalam go za reke, spojrzal na mnie dziwnie po czym przylozyl mi reke do czola
- Tai masz goraczke? Jestem Nathan, brat Alexa. Cameron mala Alexa oszalala - zasmial sie, wtedy spojrzalam na nich przerazona, nie widzialam w nich ich normalnej postaci tylko postac Alexa
- Ej wszystko gra?
- Wygladacie jak Alex, mowicie, pachniecie zupelnie jak on - pisnelam zaslaniajac usta
- Pilas albo jadlas cos?- zapytal jeden z nich
- Kolega Alexa przyniosl mi wode, mowil ze niebieski jest zajety bo gada z nauczycielem i kazal mi ja dac, napilam sie ale to byla zwykla woda - dalej mowilam patrzac na nich niezrozumiale
- Masz ta wode?- kiwnelam glowa i dalam im butelke wody, obydwoje powachali jej zawartosc - Ktos sie niezle postaral, dolal Ci tutaj specjalnej mikstury, kazdego wilka widzisz pod postacia Alexa
- Jego kolega - zlapalam sie za glowe - Wyszedl i po 5 minutach a nawet nie przyszedl Alex zaczal mnie calowac wydawal mi sie inny i wtedy wszedl drugi Alex zmienil sie w wilka i uciekl - Wyjasnilam, kiedy wszystko zaczynalo do mnie docierac
- Cam zajmij sie nia, powinienem miec w pokoju te ziola, ja musze go znalezc.
Po kilku minutach pilam jakies ziola odzyskujac normalne obrazy.
- To moja wina - zaczelam ze lzami w oczach - Jak moglam go pomylic, wiedzialam ze cos jest nie tak, moglam go odepchnac. Cam nigdy bym nie zdradzila Alexa - poczulam jak z moich oczu plyna lzy
- Nie moglas wiedziec, tylko wilki moga to wyczuc, zrozumie to zobaczysz - nagle jakby urwal w polowie zdania, spojrzal za okno i warknal - Musimy isc, chce walczyc z alfa innego klanu
Nie zastanawialam sie dlugo wstalam i otwarlam okno
- Ej to jest czwarte pietro!- krzyknal chcac mnie zatrzymac
- Umiem latac - powiedzialam jedynie cicho
Weszlam na parapet po czym skoczylam, w powietrzu zmienilam swoja postac. Duze czarne skrzydla zakonczone kolcami, rogi, ogon, kruczoczarne wlosy i oczy czarne niczym wegiel. Bez zastanowienia ruszylam w strone lasu, widzac dwa wilki chodzace i szykujace sie do atalu, wyladowalam z hukiem. Obydwoje spojrzeli na mnie, wyprostowalam skrzydla i zmienillam swoja postac na normalna. Alex jedynie na mnie warknal
- Posluchaj mnie - podeszlam do niego
- Taiga odejdz, moze Ci zrobic krzywde - uslyszalam glos Nathana
- Mam to gdzies!- warknelam - Alex posluchaj ja nie wiedzialam rozumiesz on mi cos dodal do wody, mowil ze to od Ciebie, widzialam jego jako Ciebie, jak wyczulam ze cos jest nie tak to wpadles Ty, a ja nie wiedzialam co sie dzieje - nie zdazylam nawet dokonczyc kiedy na mnie skoczyl, na moje nieszczescie upadl na moja reke. Wrecz zawylam z bolu skrecajac sie pod nim, czulam jak po policzkach leca mi lzy. Bol fizyczny mieszal sie z bolem psychicznym
- Alex mogles jej zlamac reke! a ona mowi prawde, to jest woda ktora wypila nieswiadomie - rzucil w naszym kierunku butelke z woda
- Alex... - jeknelam - Ja Cie naprawde kocham, do chol.ery zrozum ze bym Cie nigdy nie zdradzila- kiedy podniosl lape ktora mial na mojej rece od razu ja polozylam na swoim brzuchu zginajac sie w pol

Alex?

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

© Halucynowaa | WS | X X X