Siedziałam w swoim pokoju, kończąc czytanie książki. Będę musiała się wybrać do biblioteki po kilka nowych, żeby się chociaż nie nudzić przez ten tydzień. Nagle dostałam smsa byłam wręcz przekonana, że pisze Alex, ale jednak się pomyliłam, była to Lili.
- Śpisz?
- Możesz wpadać - Odpisałam jedynie domyślając o co jej chodzi. W sumie nikt w szkole nie wiedział dlaczego tak na prawdę miałam złamaną rękę. Oficjalna wersja była taka, że podczas przemiany nie zapanowałam nad skrzydłami i zahaczyłam o drzewo, co skończyło się upadkiem, w sumie to dobrze, że wszyscy myśleli że taka jest prawda. Po kilku minutach drzwi się otworzyły, do pokoju wparowała dziewczyna wskakując na moje łóżko
- Co tam? - Zapytała od razu, wyciągając z mojej szafy, cukierki. Jednym słowem czuła się jak u siebie
- W miarę, stało się coś, że tak nagle wpadasz? - Również wyciągnęłam rękę do torebki, w której znajdowały się małe słodkości
- Wiesz, że Laura była u Alexa? - Zapytała nagle, przez co się zakrztusiłam cukierkiem
- Że co?! - Spojrzałam na nią z wielkimi oczami
- Widziałam jak od niego wychodzi, myślałam że sobie wyjaśniliście to - Oparła się o ścianę pochłaniając moje zapasy słodyczy
- Też tak myślałam - Mruknęłam - Ale mówił, że pomimo jej starań ją olewa - Machnęłam ręką chcąc pocieszyć samą siebie
- Będę mieć na nich oko - Wyszczerzyła się do mnie - A podczas Twojej nieobecności, ktoś jej może coś zrobić - Uśmiechnęła się szatańsko
- Nie zabijaj jej, z kim będę siedzieć w ławce jak Cię wyleją - Przewróciłam oczami - Ale mniej na nią oko, w razie czego pokaże jej dlaczego jestem demonem - Uśmiechnęłam się pod nosem - Już mówiłam Alexowi, żeby zabrał od Ciebie notatki - Dodałam po chwili
- Ciche dni? - Zachichotała pod nosem
- Nie chce iść się zbadać - Skrzyżowałam ręce
- Ej nie przesadzaj - Przewróciła oczami robiąc głupią minę - To wilkołak jest odporny - Wzruszyła ramionami - Pogódź się z nim, to rozkaz
Przez kolejną godzinę rozmawiałyśmy o jakiś głupotach, kiedy wyszła długo zastanawiałam się nad jej słowami. Może rzeczywiście przesadziłam i nie powinnam naciskać na niego. Była już 3 w nocy, ale mimo wszystko chwyciłam telefon
- Jak nie chcesz to nie będę naciskać, po prostu się martwię. Przepraszam i kocham, widzimy się jutro...a raczej dzisiaj :* - Wybrałam kontakt do Alexa i wysłałam mu wiadomość. Telefon schowałam pod poduszkę, a sama zamknęłam oczy
Alex?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz