sobota, 3 października 2015

od Taigi cd. Alexa

Spojrzałam na nich kończąc swoje jabłko, w sumie to moj pierwszy dzien i wagary nie sa teraz wskazane, chociaż na poczatku wypadaloby miec dobre zdanie u nauczycieli
- A gdzie idziecie?- zapytalam spokojnie wycierajac kacik swoich ust
- Jak pojdziesz to sie przekonasz - zasmial sie niebieski, przez co jedynie przewrocilam oczami
- Okej, tylko wezmę bluze z pokoju - powiedzialam obojetnie. Nie ma to jak myslec jedno a robic drugie
- No to dalej - kuzyn chlopaka usmiechnal sie do nas i zniknal za rogiem. Oddalam tacke i ponownie zwrocilam sie do chlopaka z wielkim usmiechem
- Tylko mam nadzieje ze w srodku lasu nie zmienicie mi sie w wilki - moje rece znalazly sie w tylnej kieszeni
- A co boisz sie? - tym razem kacik jego ust delikatnie sie uniosl zmieniajac jego usmiech na bardziej figlarny
- Wtedy - podeszlam do niego jeszcze troche - Bede musiala wam pokazac swoja zla nature - wyszeptalam z zalotnym usmiechem, ktory zaraz zniknal. Czasami nawet nie wiem kiedy zaczynam flirt - Ide po bluze, bede czekala przed szkola

Alex?

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

© Halucynowaa | WS | X X X