Zaciagnelam sie skretem i pd razu przypomnialy mi sie czasy z moimi starymi znajomymi. Spotykanie sie na najwyzszym dachu robienie glupstw, chyba zadne z nas z tego juz nie wyrosnie.
- Poza tym jesli ziolo jest dobre to mozna je uznac za lecznicze - powiedzialam w koncu z lekkim usmiechem
- Ekspertka sie znalazla - Odchylilam lekko glowe zeby spojrzec na gwiazdy
- Serio Ci mowie, i jest duzo lepsze niz prochy czy dopalacze - ponownie sie zaciaggnelam oddajac mu jego wlasnosc
- Cos w tym moze byc - stwierdzil po chwili. Nasza rozmowa toczyla sie na jakis luzny temat, tak jakbysmy sie znali juz dobre kilka lat
- Jestes wilkolakiem czy zmiennoksztaltnym? - zapytalam po chwili nie odwracajac wzroku od gwiazd
- Wilkolakiem, dlaczego odrzucilas reszte?
- Swoja rase czyli demony znam bardzo dobrze, na aniola jestes zbyt niegrzeczny, wampiry zazwyczaj maja inny charakter wiec zostaly mi te dwie opcje - przylozylam reke do ust i ziewnelam cicho
- Juz zmeczona? - zaczal sie smiac
- Caly dzien jechalam, a to mnie jeszcze przymulilo - jeknelam - Lubie gwiazdy - przetarlam oczy
- Wiesz... - zaczal z usmiechem wiec jedynie sie zasmialam i mu przerwalam
- Jesli chcesz powiedziec jakis glupi komentarz to lepiej siedz cicho, nie jestem romantyczka i zadne tego typu teksty na mnie nie dzialaja - poklepalam go po ramieniu jednak caly czas sie przy tym smialam
Alex?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz