Uśmiechnąłem się jakby sam do siebie...
- wiesz muszę ci jakos podziękować - mruknąłem unikając jej wzroku
- to znaczy - zapytała patrząc się na mnie w tedy ja nia nią spojrzałem
- że ze mną wytrzymujesz - powiedziałem i westchnąłem
Ta na mnie spojrzała jakby zdziwona... a ja udałem że tego nie zobazyłem. Wziąłem kawałek pizzy i zacząłem jeść powolui bo ser bi mi spadł. Dziewczyna również wzieła pizze.
- mm moja ulubiona skąd wiedziałeś - zapytała z lekkim uśmiechem zatrzymując ciszę która przez chwilę zapoanowała
- nie wiem może po prostu zgadłem - powiedziałem śmiejąc się
- zwykle nie trafiają inni z moim uluionym smakiem pizzy - zaśmiała się
- no widzisz jestem pierwsy- powiedziałem
Zleciał mi ser na palce dziewczyna zaczęła się śmiać ja szybko zjadłem i udawałem że nic się nie stało..
Taiga?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz