Uśmiechnąłem się do niej
- dobra to ja lecę - powiedziałem przybliżyłem się do dziewczyny i ją namiętnie pocałowałem ona to odwzajemniła a wokół nas było słychać westchnienia i "ooo" od ludzi... W końcu oderwałem się od dziewczyny. Wstałem i zasniosłem tacę. Wyszedłem z jadalni zadzwoniłem po pizze i zamówiłem jedną. W tedy w pokoju do torb wziąłem duży koc... Świece i koszyk. Poszedłem do kuchni. Wziąłem owoce... czyli banany, truskawki, winogrona a także czekoladę. Gdy pizza przyjechała wyszedłem z akademii odebrałem i korowałem się na polanę... Wziąłem telefon i napisałem do Taigi "Zbieraj się" Gdy byłem na łace rozłożyłem koc łądnie pomieściłem jedzenie świeczki ustawiłem i poszedłem po dziewczynę. Ale gdy miałem do niej iśc przebrałem się i poszedłem po nią... Zapukałem do jej drzwi
- gotowa - zapytałem
Taiga?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz