- W takim razie bardzo chętnie - Ponowiłam swój uśmiech, przyglądając się chłopakowi z zaciekawieniem
- Coś nie tak? - Zapytał nagle
- Nie, po prostu nie sądziłam, że jesteś taki - Zachichotałam lekko po czym przeciągnęłam się - W takim razie gdzie i o której się spotykamy?
- Może umówmy się tak, że ja po Ciebie przyjdę co? - Zaproponował, w sumie to odpowiadało mi takie coś
- Pewnie tylko napisz mi wcześniej smsa czy coś to już się ogarnę
- Tylko wiesz - Zaśmiał się lekko - Nie wymieniliśmy się numerami - Ponownie zaczął się śmiać, po krótkiej chwili przyłączyłam się do tego
- W sumie to masz rację - Wzięłam kawałek serwetki, na którym napisałam swój numer- Trzymaj, teraz już masz
Alex?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz