sobota, 10 października 2015

Od El c.d: Sonayi

Wreszcie dotarłam do akademii. Chwyciłam rączkę walizki i skierowałam się w stronę pierwszych lepszych drzwi. Znajdowałam się w jakiejś szkole a dokładniej na korytarzu. Wszędzie obok mnie chodzili jacyś ludzie. Mężczyźni, kobiety...Nikt ciekawy. Spoglądnęłam na kartkę, na której napisany był numer mojego pokoju. W końcu wyszłam ze szkoły i skierowałam się w stronę drugich drzwi. Znalazłam się w recepcji. Nikogo tam nie było. Podeszłam do lady. Uderzyłam w dzwonek. Raz, drugi. Nic. Pustka. Po kilku minutach obok mnie pojawiła się zgrabna dziewczyna. Miała długie białe włosy i kolczyk w ustach. Lekko niższa ode mnie. Powiedziała coś do mnie po czym jakby nigdy nic wzięła klucz do mojego pokoju i kazała iść za sobą. Podprowadziła mnie do pokoju. Okazało się, że drzwi były otwarte. Na łóżku leżała Alaska. Na mój widok wesoło uderzyła parę razy ogonem w materac.
-Dzięki-rzuciłam w stronę białowłosej dziewczyny.
-Luz-uśmiechnęła się.-Sonaya.-powiedziała wyciągając dłoń w moją stronę.
-Eleanor-lekko się uśmiechnęłam podając jej dłoń.

<Sonaya?>

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

© Halucynowaa | WS | X X X