-Czy mogę spojrzeć na niego bliżej - zagadnęłam nieśmiało - Na tego którego masz na ręce.
-Jasne- odpowiedział i podwinął rękaw.
Podeszłam do niego bliżej dotknęłam delikatnie jego dłoń. Był naprawdę piękny i zrobiony z wielką precyzją.
-Jest naprawdę mroczny- uśmiechnęłam się pod nosem- Sama zawsze chciałam mieć tatuaż ale się boję go zrobić - przyznałam, puszczając jego rękę i cofnęłam się trochę.
-Mówię Ci, jeżeli zrobisz swój wymarzony tatuaż to nie będziesz żałowała tej decyzji- uśmiechnął się delikatnie i rozwinął z powrotem rękaw.
Na widok jego uśmiechu serce mi trochę przyspieszyło ale zignorowałam je.
-Chodź przedstawię ci kogoś - chwyciłam go za dłoń i pociągnęłam za sobą.
Szedł za mną bez słowa zaciekawiony zaistniałą sytuacją. Poprowadziłam go przed drzwi od mojego pokoju i wyjęłam go z kieszeni po czym nacisnęłam na klamkę.
Bunia, która przed chwilą spała na moim łóżku, otworzyła szeroko swoje oczka i radośnie mnie przywitała.
-Jake to jest Bunia- powiedziałam z uśmiechem biorąc ją na rękę i obracając się do niego przodem...
Jake?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz