Spojrzałam na chłopaka przełykając kęs...
-- nie masz za co przepraszać - powiedziałąm patrząc mu w oczy
- no chyba mam
- raczej nie bo nawet nie wiesz o co chodzi - westchnęłam
- to może powiesz - zapytał
- raczej nie - powiedziałam z lekkim uśmiechem
Odwróciłam się w stronę tych dziewczyn co robiły maślane oczy do chłopaka westchnęłam odwróciłam się
- 10.. 9... 8 ... 7... - zaczęłam odliczać chłopak na mnie popatrzył
- co odliczasz - zapytał
- zobaczysz... 6.. 5.. 4.. 3.. 2.. 1.. - nagle podszedł do nas te dziewczyny i usiadły obok mnie popychając mnie - teraz wwiesz o co chodzi - oznajmiałm do chłopaka i się uśmiechnęłam szeroko - miłej zabawy
Wstałam.. i zostawiłam go z 7 laskami.. Odstawiłam tacę i poszłam na dwór usiadłam przed akademią na schodach i sobie zapaliłam akurat miałam na to czas i nikt nie szedł
Jack ?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz