poniedziałek, 5 października 2015

Od Nash'a Do Lilith

Dupek!Jak on mógł?Wiedział,że ja mam zamiar to zrobić,ale nie!Do diabła z tobą Hayse.Spale cię kiedyś żywcem.Od razu na mojej twarzy pojawił się uśmiech,to zdecydowanie świetny pomysł.Szedłem nadal przed siebie.Cholera!Czemu muszę żyć na takim zadupiu?A no tak.Szybko zamieniłem się w wilkołaka i pobiegłem wciąż przed siebie.Biegłem,aż poczułem zmęczenie.
Przemieniłem się w człowieka i usiadłem na konarze.Zabije dupka.Chwyciłem jakiś większy kamień i rzuciłem w drzewo.Złość jaka mnie ogarnęła,wymykała się ze mnie.Nienawidzę go!Zgwałcę go!Nie może to jednak nie.
-Ku*wa!-krzyknąłem na tyle głośno,że niektóre ptaki odleciały kawałek ode mnie.Położyłem się na ziemi i patrzyłem się w liście drzew,poruszane przez lekki podmuch wiatru.Ile tak leżałem?Nie wiem,ale w końcu przestałem myśleć o nim.Usłyszałem czyjeś kroki,oddalone ode mnie o dziesięć metrów.Szybko stanąłem za drzewem.Zza krzaków wyszła młoda dziewczyna,miała długie białe włosy.Anioł?
Chciałem się wycofać lecz potknąłem się o gałąź i upadłem.Wydałem pomruk niezadowolenia.
-Jest tu kto?-zapytała cicho dziewczyna.
-Jest,gwałciciel-odparłem i wstałem.Stanąłem przed dziewczyną.-Żartuje,jestem Nash,a ty mała istotko?

<Lilith?>

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

© Halucynowaa | WS | X X X