- i masz szczescie - mruknelam po czym ponownie szlismy w strone plazy, nagle lekko go szturchnelam - Ale mam fajny - usmiechnelam sie lekko zeby zalagodzic sytuacje. Chlopak pochylil sie zeby spojrzec na moje tyly
- Noo... - Zaczal ze smiechem
- Nie przesadzaj - zatrzymalismy sie na plazy, przygladalam sie spokojnej wodzie - Czyli jednym slowem musze omijac teraz Twojego kolege - podsumowalam
- Cos w tym stylu - usmiechnal sie lekko
- Bede pamietac - sciagnelam bluzke i spodenki, poprawiajac wlosy
- upadla w czerwonej bieliznie, mozna bylo sie tego spodziewac - zasmial sie przez co pokazal mu jezyk. Spojrzalam na jego miesnie na brzuchu jednak szybko odsunelam wzrok zeby nie slyszec jego komentarzy, spojrzalam na czarny kolczyk w pepku i zaczelam go poprawiac gdyz sie przekrecil
- chol.era - mruknelam
Alex?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz