niedziela, 4 października 2015

od Tai cd. Alexa

Szantaz, byl to zwykly szantaz ale przeciez nie moglam sie zgodzic, bylo wiele powodow ktore o tym mowilo
- Alex nie - staralam sie byc powazna
- Przeciez widze ze sama chcesz - nachylil sie nade mna, czujac jego cieply oddech na swojej szyi przeszly mnie dreszcze - Wiec w czym problem
- Bo po tym zapomnisz ze sie w ogole znamy? Lub nasze relacje sie zmienia?- chyba bardziej stawialam na to pierwsze, a moze obawialam sie tego?
- A jesli zapewnie ze nic sie nie zmieni - nagle przestal mnie laskotac a delikatnie muskac moj brzuch przez koszulke
- Alex lubie Cie, serio ale sa pewne granice, nie przeszkadza mi ze na mnie patrzysz, myslec tez Ci nie zabronie, ale poki co mowie nie - zatrzymalam jego rece patrzac w jego niebieskie oczy
- Dlaczego jestes taka uparta - mruknal - skoro twoje cialo mowi co innego
- jestem demonem - zasmialam sie - wiec co sie dziwisz, w pewnym stopniu lubie to co zakazane, ale zdania nie zmienie
- A jesli nie odpuszcze?- eh jaki on uparty
- Dzisiaj na pewno swojego zdania nie zmienie - zapewnilam. Jednak mam obawy ze ktoregos dnia ulegne...Nie Tai, nie mozesz

Alex?

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

© Halucynowaa | WS | X X X