- więcej nie proponuj bo się nie powstrzymam - szepnąłem
- jak nie powstrzymasz - zapytała
- normalnie - powiedziałem szepcząc cały czas
Nagle coś poczułem... ból.. upadłem obok dziewczyny...
- nie daruje ci Eric - warkłem zacząłem się zwijać z bólu....
Po chwili zeminiłem się w wilka i już nie bolało byłem mega wkurzony stanąłem na równe łapy i podszedłem do okna... Eric zawył ja też gapiliśmy sobie w oczy groźnie a mnie puszczały nerwy... Po chwili głośno zawyłem Taiga zakryła uszy. Wyskoczyłem z okna i zacząłem gonić drugiego wilka ten uciekał. W lesie się zatrzymał... Zaczeliśmy walczyć i to groźnie... Po godzinie odpuścił lała się z nas krew.. norma ale on był bardziej ranny ode mnie... Posłąłem mu zabójcze spojrzenie. wróciłem do akademi wszedłem do pokoju przez okno i się przeminiłem... Miałem dużo ran i siniaków. Obmyłem sobie wszystko i założyłem na ręku, brzuchu, nodze bandaż...
Taiga?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz