Wracałam przez korytarz z tacką, na której było wszystko co uważałam za konieczne. Kiedy zobaczyłam całą tą scenkę na korytarzu nie wiedziałam co mam o tym myśleć. Pierwsza reakcja była taka, że chciałam zabić ich oboje, jednak po chwili wyglądało to zupełnie inaczej. Mimo wszystko dalej miałam mieszane myśli
- Smacznego - Podałam mu tackę i chciałam jedynie odejść, jednak nie zdążyłam. Złapał mnie w pasie i praktycznie zaciągnął do swojego pokoju
- A Ty się do mnie nie zbliżaj! - Warknął na dziewczynę, która ciągle znajdowała się na ziemi, pokazując przy tym jedynie swoje zęby
- Nie musisz mnie szarpać - Mówiłam spokojnie opierając się o biurko
- Nie miałem pojęcia, że tutaj wparuje - Zaczął od razu, najwidoczniej już się uspokajając
- Wczoraj też znalazła się u Ciebie przypadkiem? - Odwróciłam wzrok, spoglądając zza okno.
- Jak tylko tutaj weszła, wywaliłem ją z pokoju - Podszedł do mnie - Dlatego od samego rana byłaś taka?
- Wiesz dowiaduje się, że odwiedza Cię Twoja była, różne myśli można mieć w głowię - Burknęłam, nawet na niego nie patrząc
Alex?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz