- Zobaczysz jeszcze cos z tym oknem zrobie - powiedzialam z usmiechem
- Spokojnie dam sobie rade - zapewnil
- Wiec - zaczelam z uwodzicielskim usmiechem, bo czemu sie troche nie pobawic - Mowiles ostatnio ze nastepnym razem sie nie pochamujesz, czyli dzisiaj?
- Na to wypada - usmiechnal sie lekko, zaczynajac mnie laskotac smialam sie jednak nic nie mowilam - Czekam tylko na te trzy slowa - wyszeptal
- Wiem - usmiechnelam sie zlosliwie, na co sie zasmial
- Uwazaj bo zaraz ich nie bede potrzebowac - zapewnil
- Uwazaj bo z natury nie naleze do delikatnych - wyszeptalam unoszac sie na lokciach z usmiechem
- To raczej brzmi jak zacheta
- W takim razie - zaczelam przeciagajac sie - Mozemy robic wszystko
Alex?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz