Plakalam ja po prostu plakalam, nigdy nie czulam sie tak jak teraz, nie moglamm powstrzymac lez, krzyku. Kiedy upadl wyrwalam sie jego bratu i podbieglam do niego, pomimo tego iz sie go balam, mialam wrazenie ze wstanie i to samo zrobi mi, nawet nie zwracalam uwagi na reke, ktora zapewne byla zlamana
- Alex - zaplakana twarz schowalam w jego siersc zaciskajac piesci. Nie wiem czy chcial warknac czy nie, po prostu lezalam wtulajac sie w niego i powtarzajac jego imie. Po chwili dookola staly inne wilki
- Taiga chodz do szpitala, on musi odpoczac i musza go zbadac tak samo jak Ciebie - poczulam reke Nathana na swoim ramieniu
- Nie chce, on mnie nienawidzi ja nie chce - trzymalam sie go kurczowo ciagle wylewajac lzy, pomimo iz zrobil mi krzywde i tego iz odczuwam strach nie chcialam go opuszczac
- Zrozumiesz pozniej - uslyszalam jedynie po czym widdzialam juz tylko ciemnosc. Uspil mnie? A moze zabil? Nie wiem, nie jestem pewna. Obudzilo mnie swiatlo lamp, bylam w szpitalu. Reke mialam w gipsie i jak sie dowiedzialam spalam dwa dni. Kiedy tylko zobaczylam Cama zaczelam go wypytywac o Alexa, podobno wszystko z nim ok, jest u siebie jego rany regeneruja sie duzo szybciej... Nie odwiedzil mnie, poczulam ukucie w sercu slyszac to. Pomimo zakazow wstalam i poszlam do niego, po drodze zauwazylam ze jeste
rowniez niezle poodzierana. Zapukalam do jego pokoju, slyszac ciche prosze weszlam zamykajac je jednak ciagle stalam przy drzwiach, tak mialam obawe ze soe nie powstrzyma a ja bede za blisko
- Jak sie czujesz?- zapytalam cicho chociaz mialam mnostwo innych pytan, dlaczego nie przyszedl kiedy bylam nie przytomna, czy mi uwierzyl, czy ciagle mnie kocha, dlaczego mnie skrzywdzil kiedy ja tego nigdy nie chcialam zrobic
Alex?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz