- To co idziemy na drinka? - zapytal z usmiechem, a ja sie zgodzilam bo czemu nie, w koncu to tylko jeden drink. Rozmawialismy o wszystkim, dowiedzialam sie w miedzy czasie ze rowniez jest wilkolakiem. Po kilkunastu minutach zorientowalam sie ze chlopakow nie ma.
- Wyjdziemy? Tutaj jest tloczno
- Pewnie - stanelam na nogach i ruszylam w strone wyjscia. Kiedy znalezlismy sie na dworze poczulam jego reke na swoim biodrze
- To co moze pojdziemy do mnie? Nie tylko na ringu jestem dobry - zaczal z usmiechem. Usmiechnelam sie jedynie chamsko i z otwartej reki uderzylam go w twarz tak ze stracil rownowage, zapewne sie tego nie spodziewal
- Jesli szukasz dup.y do lozka to zle trawiles - pokazalam mu srodkowy palec i ruszylam w strone lasu zeby znalezc sie w akademii
Po kilku minutach drogi ktos zlapal mnie za ramie, scisnelam dlon w piesc i odmachnelam sie
- Mowilam ze masz spadac - Dopiero kiedy zbaczylam twarz Alexego trzymajacego moja piesc zorientowalam sie kogo chcialam uderzyc - Co chcesz?- mruknelam juz spokojniejsza
- Idzisz w zla strone - usmiechnal sie jedynie do mnie, przez co westchnelam
- Idziemy poplywac? - zapytalam nagle
- Co?- najwyrazniej go w tym momencie zaskoczylam
- Jezioro, woda, plywanie - zaczelam
Alex?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz