Zaśmiałem się cicho i siegnąłem po owoce i czekolade w płynie...
- a co wolisz truskawki banany czy winogron - zapytałem
- może truskawke * powiedziała z uśmiechem
Wziąłem i polałem jejj czekoladę i włożyłem jej do buzi... ona zamruczała jak kotka na co się cocho zachichotałem... Znowu to zrobiłem ale zamaist jej sam zjadłem
- ej no - powiedziała nie zadowolna
Ja od razu jej dałem następną
- taiga * zacząłem
- tak ?
- tak szczerze powiedz... - zacząłem - myślałaś że cię zaliczę i pożucę - zapytałem porosto z mostu
Taiga?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz