Przełknęłam truskawkę i oblizałam kącik swoich ust. Zastanowiłam się chwilę nad swoimi słowami
- Kiedy mi to pierwszy raz zaproponowałeś - Przyznałam spokojnie - Wtedy myślałam, że chodzi Ci jedynie o to - Odwróciłam na chwilę wzrok - W pierwszej chwili chciałam się wtedy zgodzić, ale właśnie taka myśl przebiegła mi w głowię i to mnie powstrzymało
- Rozumiem - Mruknął cicho - Ale kilka dni później, sama mi to zaproponowałaś
- Po tym jak biłeś się z tym całym Erickiem, czy jak mu tam, stwierdziłam, że nie możesz być taki, skoro sprawa dotyczyła również i mnie, przecież mogłeś mi od razu powiedzieć, że nic do mnie nie masz i może dalej próbować do mnie zarywać - Wzruszyłam ramionami - Przynajmniej takie było moje odczucie
Alex?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz