- Branoc - powiedziałem położyłem dłoń an jej biodrze i zamknąłem oczy
- zabierzesz tą rękę - zapytałą
- nie - szepnąłem
Moja dłoń przesunęła się na jej brzuch i tam leżała przysunąłem ją bardziej do siebie...
- nie przesadazasz - zapytała szeptem
- nie - powiedziałem pocałowałem ją w policzek - dobranoc kotku - zachichotałem ale tego nie usłyszała... Położyłem jeszcze głowę koło jej na jej włosy i już mogłem zasypiać... szczerze? brakowało mi takiego ciepła z dziwczyną... takiego leżenia... Ona się chyba we mnie od tyłu wtuliła.. Zasnąłem z uśmeichem na twarzy
Katy ?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz