Dziewczyna chwyciła mnie za rękę i poprowadziła do swojego pokoju. Molly szła grzecznie obok mnie patrząc na dziewczynę wzrokiem mówiącym "Nie dotykaj go. On jest mój".
-Siad-szepnąłem do suczki gdy weszliśmy do pokoju Lilith.
-Jake, to jest Bunia-powiedziała dziewczyna trzymając na ręce królika.
-Jaka urocza-uśmiechnąłem się i pogłaskałem królika po głowie. Zdenerwowałem tym chyba Molly bo szczeknęła głośno. Tupnąłem nogą, co w treningu suczki oznacza "Źle". Położyła się jakby chciała przeprosić.
-Jest bardzo mądra-usłyszałem głos Lilith.
-Twój królik?
-Nie-zaśmiała się.-Chodzi mi o twoją suczkę. Chociaż Bunia też jest bardzo inteligenta.
Molly podeszła i usiadła obok mnie.
-Masz bardzo fajny pokój-uśmiechnąłem się.
-Dziękuję...Usiądź jeśli chcesz-powiedziała wskazując na łóżko.
-Jaki chciałabyś zrobić sobie tatuaż?-zapytałem. Po chwili namysłu dodałem.-Jeśli to jakaś prywatna sprawa to nie musisz mówić. Tak tylko zapytałem. Z ciekawości.
<Lily?>
Brak komentarzy
Prześlij komentarz