- no nie dziwie się im - powiedziałem śmiejąc się - a co do mnie i tych 50 twarzy grey'a to ja i to coś to nie to samo - powiedziałem
- to znaczy -zapytała podnosząc brew
- wolę na ostro bez jakiś tam sprzętów albo namiętnie i zwykle wybieram to namiętne - powiedziałem - ostro to tylko czasem raz na jakieś rok albo coś...
- a czego ?
- bo tego nie lubię - powiedziałem z lekkim uśmiechem - więc jak checesz coś takiego jak w tej książce to nie do mnie i moich kuzynów - zasmiałem się
- teraz będę wiedziała - oznajmiła
- no to dobrze - zaśmiałem się ponownie
Katy?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz