wtorek, 13 października 2015

Od Matt'a cd Sophie

Spojrzałem na chłopaka, który rozbierał wzrokiem Sophie.
-Masz branie kobieto- skomentowałem.
-No żebyś wiedział-cicho się za śmiałem.
-Dam głowę, że już sobie wyobraża was w łóżku.
-Dzięki-odburknęła.-Nadal się patrzy.
Pocałowałem dziewczynę w policzek, a ta była zdziwiona.
-Chodź kochanie, tutaj nie ma tego-powiedziałem głośniej, żeby chłopak to usłyszał, kątem oka zauważyłem jak się speszył i odwrócił wzrok.
-O co ci cho....ahaa teraz rozumiem.
-Nie musisz dziękować-oznajmiłem z uśmiechem - wystarczy jak dasz mi milion złotych.
-Pff dam ci tyle jak przestanie się na mnie gapić każdy chłopak z tej akademii-na jej ustach pojawił się cwaniacki uśmiech.
-Ugh...poddaje się, przy tobie to niemożliwe.-usiadłem na pobliskim krześle.
-Ma się ten urok osobisty - dziewczyna puściła mi oczko.
- Tak poza tym, jeszcze nie odkryłaś co to za kwiatek, czyli przegrałaś.
-Przegrałam? A my się zakładaliśmy?
-Nie, ja założyłem się sam ze sobą, że nie znajdziesz tego w dwadzieścia minut. A zostało ci tylko pięć minut.
<Sophie? >

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

© Halucynowaa | WS | X X X