Wpadłam na jakiegoś chłopaka, a raczej to on na mnie wpadł. Chłopak podał mi rękę i pomógł wstać. Spojrzałam na niego i w tym momencie, w moim umyśle rozpoczęła się walka o przejęcie kontroli. Jak w końcu wszystkie moje alternatywne Ja uzgodniły ze sobą co chciały, zauważyłam, że chłopak właśnie wychodzi z akademii. Cho**ra! Dlaczego atakujesz mnie zawsze w takim momencie schizofrenio?! Jakby tego było mało to jeszcze aktualnie władzę sprawuje ta osobowość, która flirtuje z każdym chłopakiem którego znajdzie. Skierowałam swe kroki w stronę wyjścia. Wyszłam z akademii i od razu zauważyłam sylwetkę chłopaka. Stał odwrócony do mnie tyłem, więc podeszłam do niego i powiedziałam:
- Hej
- Hej – chłopak odwrócił się zdziwiony
- Sorry za mój zastój, przed chwilą. Czasem tak mam – powiedziałam – Jestem Natalie, a ty?
- Cameron – odparł chłopak
Uśmiechnęłam się do niego zalotnie
Cameron?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz