-Czyli jak mam się ubrać?-spytałam.
-No nie wiem... w jakąś sukienkę czy coś...
-No ale samej sukienki chyba nie ubiorę, co?-Spytałam drocząc się z nim.-Jakie buty mam do niej założyć, co narzucić na wierzch...
-O jeny... Ty będziesz wiedziała jak się ubrać.-powiedział.
-Jasne...-zrzędziłam.-Na pewno ubiorę się tak, że będzie nie praktycznie i w ogóle...-Uśmiechnęłam się lekko widząc jego zmęczoną minę.-Może coś obejrzymy?-spytałam.
-Z chęcią.-odparł.-Tylko co?
-Hmmm... Maraton horrorów? Komedii? Bo wyciskaczy łez raczej nie lubię... Mamy przed sobą cały dzień i jeszcze jutro więc to może być najbardziej epicki maraton naszego życia.-zaśmiałam się.-Oczywiście z przerwami na jedzenie i sen, bo chyba byśmy padli ze zmęczenia. Co Ty na to?-spytałam z uśmiechem.
Cameron? Przepraszam, że krótkie, nie mam dzisiaj weny...
czwartek, 5 listopada 2015
Od Lex cd Camerona
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy
Prześlij komentarz