piątek, 6 listopada 2015

Od Saymon'a CD Lex

Dziewczyna była dość ładna miała koralowe włosy z nutą czekolady, przy moim wzroście wydawała się dość niska, lecz zgrabne nogi mówiły za siebie. Zainteresowało mnie jej zajęcie - sztuki walki - dlatego właśnie starałem się z ukrycia robić jej zdjęcia. Niestety... była czujna i od razu zareagowała.
- Sarenki to już coś... Ale wiewiórki to ja sobie daruję. - Odpowiedziałem z uśmieszkiem idąc w stronę akademika obok Lex.
- Wiesz.. rano wstałem i bardzo mi się nudziło... Więc poszedłem do lasu, oczywiście na początku zrobiłem parę zdjęć sarną ale usłyszałem czyjeś kroki i zdecydowałem że pójdę za tobą. Okazało się że to dobry pomysł. - Oczywiście mój piękny uśmiech towarzyszył mi przy tych słowach.
- Em... To wyjaśnia... A głodny nie jesteś wielkoludzie? - Powiedziała śmiejąc się.
- No.. wiesz chętnie bym schrupał taką słodycz jak ty ale aż śniadanie? To nie.. - Odpowiedziałem dogryzając jej. Nagle zaczęła coś tam mówić ale ja się wyłączyłem bo usłyszałem jakieś niepokojące dźwięki...
- Słuchasz mnie w ogóle?! - Powiedziała zdenerwowana.
- Em.. no tak... ale lepiej się pośpieszmy. - Puściłem do niej oczko.
- No dobra ale dlaczego...? - Musiałem na poczekaniu coś wymyśleć żeby się nie skapnęła...
- Em... Bo jestem głodny! - Uradowany przyśpieszyłem krok.
- Przed chwilą mówiłeś że nie... - I wpadłem... Zatrzymała mnie i spojrzała mi w oczy.
- Ale zgłodniałem - Aby zabić jej kamienną twarz uśmiechnołem się szeroko. A ona odwróciła się i szła dalej. Gdy doszliśmy do akademika od razu weszliśmy do stołówki. Było tam ciepło i przyjemnie. Prawie wszyscy już siedzieli, lex zajęła swoje miejsce ale niestety obok niej nie było już wolnego krzesła. Puściłem do niej oczko aby się nie martwiła i siadłem z dala od innych. Była ona jedyna osoba którą tutaj znałem wiec trochę posmutniałem ale od razu humor mi się poprawił... Nawet nie wiem jak.
(Lex? Przepraszam że takie krótkie )

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

© Halucynowaa | WS | X X X