Zjadłam pożywne śniadanie, składające się z owsianki z rodzynkami, kanapki i herbaty, wstałam od stołu, zaniosłam naczynia do okienka i ruszylam do wyjścia ze stołówki. Poszłam do mojego pokoju, przebrałam się w czarne bojówki, czarny T-shirt, a na ramiona narzuciłam bluzę mundurową w kamuflażu DPM. Wzięłam pod pachę szkicownik i przybory i zeszłam do pokoju wspólnego, gdzie usiadłam najbliżej kominka.
Rozłożyłam na kolanach szkicownik, wyjęłam ołówek i zaczęłam rysować. Najpierw narysowałam pokojówkę czyli meido, ze swoim sensei. Kiedy skończyłam pracę ołówkiem zaczęłam kolorować i poprawiać kontury. Dziewczyna zyskala podobne do moich, czerwone włosy i słodki (odkrywający odpowiednio dużo, hehe) czarno-biało-różowy uniform. Podawała swojemu sensei herbatę, a ten patrzył jej w... No, powiedzmy, że nie koniecznie w oczy.
-Bardzo ładnie rysujesz.-usłyszałam za plecami. To był Saymon.-To masz być ty?-spytał.-Z chęcią zobaczyłbym cię w takim stroju... I z chęcią byłbym na miejscu tego gostka.-powiedział z łobuzerskim uśmiechem, a ja najpierw spiekłam raka, a później dałam mu kuksańca w ramię.
-Na pewno nie byłabym Twoją pokojówką.-mruknęłam.
-Ale to nie przeszkadza, żebyś się tak dla mnie ubrała.-zaśmiał się.-Mógłbym zrobić ci nawet sejsę w stylu M&A...
-Chciałbyś. Nie ubiorę się tak dla ciebie.-Saymon zarobił kolejnego strzała w ramię.
-Nawet jakbym pięknie poprosił?
-Nie ma mowy.
-Jesteś strasznie trudna...
-Nie jestem łatwa i tyle.-mruknęłam kolorując detale stroju pokojówki.
-Umiałabyś narysować mnie?-spytał po chwili.
-I co jeszcze? Może wyrzeźbić? Albo namalować akt?-prychnęłam.-Akt, czyli przedstawienie nagiego ciała ludzkiego.-wytłumaczyłam, widząc jego pytające spojrzenie. Po moich słowach, jego twarz rozjaśnił szeeeroki uśmiech.
-No, jeśli o to prosisz...-powiedział znacząco ruszając brwiami. Nie bardzo wiedziałam, czy się śmiać, czy pozwolić mu patrzeć, jak moja twarz pokrywa się rumieńcem.
-No więc...?-spytał. A ja przewróciłam oczami, modląc się o to, by moja twarz nabrała normalnego kolorytu.
-Niech ci będzie-murknęłam-narysuję cię...
Saymon? Czo ty na to? xd
piątek, 6 listopada 2015
Od Lex cd Saymona
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy
Prześlij komentarz