sobota, 7 listopada 2015

Od Saymona cd,Lex

Wiedziałem, że dziewczyna nie darzy mnie zbytnio sympatią więc postanowiłem aby narysowała mnie w ubraniu, normalnie. Ona się zgodziła. Usiadłem na fotel który znajdował się na przeciwko Lex, oparłem łokcie na kolanach i popatrzyłem w stronę ognia.
- Czy tak może być? - Zapytałem z uśmiechem.
- Tak... tak... - Zaczeła szkicować. Na początku takie siedzenie nie sprawiało mi żadnego problemu ale po pół godziny kiedy praca prawie była już gotowa nogi mi zdrętwiały a moja mina lekko się skrzywiła.
- Coś ci nie pasuje? - Zaśmiała się.
- Ależ skąd. - Puściłem jej oczko. Po paru kolejnych minutach odezwała się.
- Skończone! - wstała i podała mi kartkę na której narysowała właśnie mnie.
- No wiesz... myślałem że lepiej malujesz. - Skrzywiłem się.
- Jeśli nie chcesz zabierać to nie! - Zdenerwowana odpowiedziała.
- Heh, spokojnie. Tylko żartowałem. Wygląda ślicznie. - Dodałem z uśmiechem na twarzy. Ona się trochę speszyła, założyła włosy za ucho, ale od razu zmieniał twarz na poważną.
- Dzięki. A co masz zamiar z tym zrobić? - zapytała
- Albo postawię sobie w pokoju, albo powieszę na ścianie, ale na pewno oprawię w ramkę. chyba że sama chcesz wziąć swoją pracę, zapewne chcesz sobie włożyć do łóżka i zawsze ze mną spać. - Zaśmiałem się.
- Ta... na pewno, weź to sobie.
- Dzięki. - Puściłem jej oczko. - Zaczekasz tutaj chwilę? Odniosę "się" do pokoju. - Powiedziałem z uśmiechem.
- Niech ci będzie... byle szybko. - Pobiegłem do pokoju odnieść kartkę, położyłem ją na szafkę obok łóżka i znów pobiegłem na dół. Lex czekała niecierpliwie.
- Już jestem. Przejdziemy się może? - Zapytałem z uśmiechem.
(Lex??? default smiley xd)

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

© Halucynowaa | WS | X X X