-Tak, gram na gitarze i perkusji.Uwielbiam muzykę i książki. A ty?
-Trochę tego jest-zaśmiała się-Ale między innymi lubię książki, zwierzęta o i lubię malować.
-Na bogato-odparłem-Chcesz coś do picia?
Podszedłem do szafki gdzie było masa napojów.
-A co masz? -zapytała.
-Więc...pepsi, coca cola, 7 up, sprite, lip...
-Sprite-nie dała mi dokończyć. Rzuciłem jej butelkę, nie myśląc już o podaniu kubka usiadłem na łóżku.
-Czytałas może "Papierowe Miasta"?
-Czytałam-odpowiedziała i wzięła łyk soku.
-Moim zdaniem do dupy książka, a końcówka jest po prostu zniszczona, przez co cała książka nie ma sensu.
-Nie prawda-oburzyła się-po prostu ten chłopak się w niej zakochał, a ona tego nie odwzajemniła.
-No właśnie, to bez sensu. Książka o miłości platonicznej.
Zmieniając temat jeździsz konno?
-Tak - była zdziwiona- Skąd wiesz?
-Nie wiem, strzelałem-uśmiechnąłem się.
<Esther?>
Brak komentarzy
Prześlij komentarz