wtorek, 3 listopada 2015

Od Katherine cd Camerona

No... Ale jak? Jak dałam się tak podejść?! Czemu ja mu uległam. Spojrzałam do lustra no i zaje*iście. No szlak. Westchnęłam i zabrałam się za rozpakowywanie. Jak tylko skończę idę pobiegać. - obiecałam sobie. Ubrania szybko wylądowały w szafie a na stoliku położyłam IPhone. Zabrałam moją czarną bluzę i poprawiłam legginsy. Cały czas myślałam o boskim Cameronie i podziwiałam go za to jak bardzo mnie podszedł nikomu się to nie udało. Wybiegłam ze szkoły i pobiegłam szybko przez ogrody. Kiedy byłam w lesie to w biegu zmieniłam się w wilka o tak moja ukochana natura. Uwielbiam siedzieć w wilku. Przebiegłam przez las i znalazłam się na polanie. Pełna energii wskoczyłam na jakąś wysoką skałę i zawyłam do zachodzącego słońca o mało nir wywracając się na plecy. Po skończonym bieganiu wróciłam do akademii umyłam się, wysuszyłam włosy, ubrałam szorty ledwo zakrywające mi tyłek i bokserkę. Naciągnęłam trampki. Wyszłam z pokoju i skierowałam sie do jadalni. Zabrałam tackę z jedzeniem i usiadłam w samotnym stoliku w rogu z widokiem na okno.

(Cam?)

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

© Halucynowaa | WS | X X X