Siedziałem na stołówce i jadłem kolację złożoną z płatków z mlekiem, kiedy do mojego stolika przysiadła się Medison.
-Mam nadzieję, że nie przeszkadzam.-powiedziała z uśmiechem.
-Oczywiście, że nie.-odparłem i także się uśmiechnąłem. Spojrzałem na jej tacę.-Jesz tak dużo na kolację?-spytałem. Spojrzała na mnie dziwnie.
-Przepraszam, jestem zakręcony na punkcie zdrowego odżywiania.-powiedziałem z przepraszającym uśmiechem.
-Ciekawe.-mruknęła.-Umiałbyś ułożyć dla mnie dietę?-spytała zaciekawiona.
-Wiesz...-mruknąłem.-Raczej nie... Nie mam żadnego wykształcenia w tym kierunku, a nie chciałbym zrobić czegoś, co by ci zaszkodziło.-wyjaśniałem.
-O jeny, nie tłumacz się już tak.-zaśmiała się. Uśmiechnąłem się do niej i zaczekałem aż skończy jeść.
Medison? C:
środa, 4 listopada 2015
Od Seth'a cd Medison
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy
Prześlij komentarz