Wrocilem o 8 rano do szkoly od razu zucildm sie na lozko... Akcja byla nir ma mowy... Nie wstane dzisiaj... Zasnalrm od razu.... Obudzilem sie kolo 20 wstalem wzialem prysznic... No to xdzisiaj nie bede sie pokazywal lex na ovzy mialrm dzisiaj szykowac ale juz nie nie ma mpwy zmeczony kestdm
Wzialem kartke i napisalem na nie
' Lex bedziesz zadowolona z trgo co ci napisalem... Otoz zrywam umowe badz dlaje wredna jak wczesniej... Ja jak na razie nie mam czasu na spotykanke sie.."
Ubralem sie w czyste cichu poszedlem pod drzwi lex polozylrm kartke pod drzwiami i zapukalem w sekundzie zniknalem. Wyszedlem z akademii mialem zaraz samolot... Wsiadlem do samochodu i pojechalem na lotnisko z lotniska polecialem do ameryki... Mislem tam siefziec misiac sptawy watahy i w ogule...
Lex?
sobota, 7 listopada 2015
Od Camerona cd Lex
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy
Prześlij komentarz