środa, 4 listopada 2015

Od Lisy CD Nash'a

Zza krzaków wyłonił się dość wysoki, wysportowany chłopak o ciemnych włosach i błękitnych jak niebo oczach. Gdy podał rękę lekko się speszyłam i na początku nie miałam zamiaru go poznawać, lecz stwierdziłam że i tak nikogo tu nie znam więc ktoś musi mi pomóc się odnaleźć... szkoda tylko że był to chłopak... Nie przepadam za nimi... chociaż i tak z nikim nie potrafię się dogadać...
- Jestem Lisa... - próbowałam się uśmiechnąć ale chyba mi nie wyszło...
- Piękny koń, i t.. Em.. a eh... - zarumienił się i nie potrafił wydusić z siebie słowa.
- Jestem tu od wczoraj a ty? - zapytałam stanowczo... nie potrafiłam być miła...
- No już trochę dłużej. - Wyraźnie ucieszył się że zmieniłam temat. - Oprowadzić cię?
-Nie... dzięki ale już trochę terenu pozwiedzałam... - Znów cos nie wyszło...
- Aha... okej... - Posmutniał. Chwilę później przykucnął i pogłaskał psiaka.
- Śliczny, mogę pogłaskać? - Zapytałam.
- Jasne. - odpowiedział z uśmiechem. Przy zwierzętach czułam się jak wśród swoich i jakbym odnalazła nowe życie tętniące szczęściem. Gdy chciałam przykucnąć Darkrai szturchnęła mnie pyskiem, zachwiałam się i straciłam równowagę upadając na plecy. Nash lekko zachichotał po czym uśmiechnął i podał mi rękę.
- Wstawiaj! - Ja jednak nie chciałam mu podawać ręki... Jednak tak na mnie spojrzał... Myślałam że zabije mnie jeśli mu jej nie podam. Więc złapałam się jego ręki. Gdy już stałam dalej niechcący trzymałam się Nash'a a Darkrai znów mnie szturchnęła jednak tym razem w stronę chłopaka. Wpadłam na niego i się zarumieniłam po czym zezłościłam, nawet nie wiem na co...
(NASH???)

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

© Halucynowaa | WS | X X X