środa, 4 listopada 2015

Od Nash'a cd Lisa

owrót Nowa wiadomość

gucze
Od Nash'a Cd Lisa
Poczułem jak coś liże mnie po twarzy.Od razu otworzyłem oczy i zauważyłem przed sobą pysk Baster'a.Otarłem twarz z jego śliny.
-Mógłbyś się nauczyć korzystać z kibla-mruknąłem.
Wstałem z łóżka i poszedłem do łazienki.Wziąłem szybki prysznic i po siedmiu minutach byłem gotowy do wyjścia.
Baster siedział przed drzwiami i trzymał w pysku smycz.Wziąłem do ręki smycz,nie myśląc o zapięciu psa.Wyszedłem z pokoju,a potem z akademii.
Kurde!Nawet nie wiem,która jest godzina.Mam nadzieję,że się nie spóźnię znowu na lekcje.Poszliśmy w stronę łąk.
Owczarek wszędzie biegał,ja na jego miejscu bym się już zmęczył.Zauważyłem zająca,w sumie nie tylko ja,bo Baster zaczął gonić małe zwierzątko.Zając był jednak szybszy i udało mu się uciec,wbiegając w ogromne krzaki.Pies też zaczął wbiegać do krzaków.
-Baster!Nie wchodź-krzyknąłem,ale on nie zareagował-Baster!
Po chwili jego ogon mi znikł.Podbiegłem do krzaków.I w jakiś magiczny sposób udało mi się przedrzeć przez nie.
Spojrzałem przed siebie i zauważyłem konia.Konia?!Na nim siedziała jakaś dziewczyna.Podszedłem,ale nie za blisko.
-Um przepraszam widziałaś psa?Owczarek australijski?-zapytałem.Koń do mnie podszedł,a ja cofnąłem się do tyłu.
-Tak,jest tam-wskazała ręką.Odwróciłem się we wskazaną stronę i zobaczyłem mojego psa.Leżał sobie z wywalonym jęzorem.
-Bas...-nie zdążyłem dokończyć,bo poczułem chrapy konia obok mojego policzka.
-Przepraszam-mruknęła dziewczyna i zaczęła coś mówić do swojego konia,żeby się odsunął,ale nic z tego.Z chrap wylatywało przyjemnie ciepłe powietrze.Pogłaskałem klacz po czole.
-Nic nie szkodzi.Klacz?-zapytałem
-Tak-odparła dziewczyna i zeszła z konia.
Obok mnie stał już Baster.
-Jestem Nash,a ty?-wyciągnąłem rękę w kierunku dziewczyny.Miała ładne długie jasne włosy i niebieskie oczy.

<Lisa?>

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

© Halucynowaa | WS | X X X