Gdy uzcisnelismy swoje dłonie dalej jedliśmy swoje śniadanie.. Było dość... dość dziwnie.. tak to chyba dobre okrleślenie nie czułam sie swojej. Ni wiem dlaczego.. może dlatego że nie rozmawialiśmy ? Westchnęłam patrząc na niego on chyba to zauważył
- co - zapytał z jego koncika ust ciurkiem wyleciało trochę kawy zaczęłam chichoczeć
- kawa ci pociekła tautaj - pokazałam mu miejsce ale na sobie
- a dzięki - powiedział
Wytarł swoje konciki ust a ja się cichutko jeszcze śmiałam
- nowy chyba tutaj jesteś prawda + zapytałam
- aż tak to widać - zapytał
- no ja jestem tu długo więc cię nigdy nie widziałam - powiedziałam gmyrając w swojej sałatce
- no dopiero wczoraj przyjechałem - oznajmił
- i jak ci się podoba tu?
Seth?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz