Chłopak kroił właśnie szynkę, podczas gdy ja zajmowałam się pomidorami, kiedy po kilku minutach nasza pizza wylądowała w piekarniku spojrzałam na niego uśmiechnięta, wzięłam w garść nieco mąki, podchodząc do niego niewinnie rzuciłam mu ją w twarz, przez co wyglądał przezabawnie
- Wyglądasz świetnie - Zaczęłam ze śmiechem robiąc krok w tył
- O Ty! Niech ja Cię tylko złapie - Zaczął idąc w moim kierunku, jednak sprawnie unikałam jego ruchów
- Nie masz szans - Zaczęłam się śmiać, kiedy poczułam jego ręce na swoich ramionach odwróciłam głowę z malutkim uśmiechem
- I co? - Wymruczał sięgając po mąkę
- Nie próbuj bo zrobię coś gorszego - Ostrzegłam
- Ciekawe co - Przewrócił oczami. Z uśmiechem wyciągnęłam rękę po ketchup i jednym szybkim ruchem wycisnęłam zawartość na chłopaka. Korzystając z chwili nieuwagi uciekłam na drugi koniec stołu
- Ostrzegałam - Powiedziałam niewinnie
Alex?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz