-Chętnie, ale już jest ciemno.-powiedziałem.
-No to co?
-Wiesz, myślałem, że dziewczyny raczej boją się chodzić po ciemku z niezbyt sobie znanymi chłopakami.-uśmiechnąłem się.
-Według mnie nie wyglądasz na kogoś złego.-odparła z uśmiechem.
-O nie.-mruknąłem.-Myślałem, że wyglądam na całkiem niezłego Bad Boya, ale najwyraźniej tak nie jest...-powiedziałem z udawanym smutkiem, a później do niej mrugnąłem.
-Wyglądasz na całkiem niezłego Bad Boya.-odparła. Po jakiś dwóch sekundach zrobiła wielkie oczy, jakby dopiero teraz do niej dotarło to, co powiedziała. Na policzki wpełzł jej rumieniec. Uśmiechnąłem się do niej życzliwie.
-To co? Idziemy czy jednak się mnie boisz?-spytałem.
Medison?
Brak komentarzy
Prześlij komentarz